Czy zwyczaj kolędowania nadal istnieje w Święta?

Święta Bożego Narodzenia, są świętami łączącymi ludzi. Rodziny spotykają się ze sobą, towarzyszą im Kolędy, składają najlepsze życzenia, nie myślą o niczym innym. Pytanie, czy wszędzie tak jest? Otóż Wigilię spędzają ludzie samotnie. Są tacy, co nie mają do kogo pojechać, z kim podzielić się opłatkiem czy zaśpiewać kolędy z bliskimi. Są też tacy co nawet posiłku nie mogą zjeść, a jeśli nawet mają co jeść, nie mają gdzie mieszkać. Dlaczego się tak dzieje w tak ważnym dniu? Dlaczego nie mają gdzie pojechać? Dlaczego nie mają pieniędzy na jedzenie, picie czy mieszkanie? W takim dniu ważna jest pomocna ręka, którą dla ludzi biednych, bezdomnych wyciąga państwo, prezydenci miast czy po prostu zwykli ludzie.

Ważnym stało się dla polaków pozostawienie przy stole jednego miejsca pustego, które ma posłużyć komuś, kto zapuka do ich domu i poprosi o coś ciepłego do wypicia czy do zjedzenia. Tylko dlaczego nikt nie puka? Nikt nie przychodzi? Czy to wstyd? Lęk przed odrzuceniem? Strach przed obcymi, nie lubiącymi żebraków ludźmi? Każdy w Boże Narodzenie powinien być nakarmiony, odziany i napojony. Każdy! Nie istotne jest w jakiej jest sytuacji materialnej, nie ważne gdzie mieszka, jak wygląda czy jak pachnie. Każdy chrześcijanin w tym dniu powinien czuć się jak człowiek. Powinien czuć się jak człowiek, który nie jest w żadnym stopniu różny od innych. Dlatego też pomagajmy sobie wzajemnie w tych ciężkich dla ludzi czasach. Niech nikt w Wigilia nie przejdzie obojętnie obok biednego człowieka. Pamiętajmy, że dobro powraca.